Oblivion to gra RPG, tak samo jak i Dragon Age. Jednak wiele różnic jest do zauważenia. Przede wszystkim w Oblivionie kontrolujemy jedną postać natomiast w Dragon Age aż cztery (w tym jedną główną, tak?
). Dodatkową różnicą jest PAUZA – w Oblivionie nie mamy takiego przywileju (ale z kolei nie jest tak bardzo potrzebny – grając jedną postacią bez problemu wszystko ogarniemy).
Jasne, fajnie jest „całkowicie” panować nad postacią, również jeżeli chodzi o machanie mieczem. Ale czy to jest główny cel takiej gry? No, nieistotne. W każdym razie Dragon Age to gra niesamowicie rozbudowana, i chociaż mamy OBSZARY zamiast po prostu mapy świata to jednak nie przeszkadza to (w moim przekonaniu). Jednak jest jeden WIELKI minus Dragon Age. Otóż ta gra, pomimo tego jak bardzo jest rozbudowana to jednak.. no cóż. Na obszarze leśnym, polnym (gdziekolwiek) możemy się poruszać jedynie po wyznaczonych trasach.. baaardzo irytujące.
Nawet pod górkę czasami nie można wejść, a co dopiero przejść przez rzekę. W Oblivionie było to świetne, gdyż mogliśmy pływać, łazić gdzie się nam podobało. Ukryta jaskinia za wodospadem? Jeżeli jesteśmy wystarczająco dociekliwi, aby tam zajrzeć – jest nasza. W Dragon Age nie ma takiego przywileju, a szkoda. Ale dzięki temu gra zajmuje 15 gb a nie 40
Bo jest baaaaaaaaardzo rozbudowana.. po 50 godzinach gry przeszedłem jej 26% (jest licznik). Nieźle, co nie ?




